r/PolskaNaLuzie • • 16h ago

Dyskusja Myślałem, że Polska jest piękna... a potem pojechałem za granicę

186 Upvotes

Ostatnio toczyła się na Reddicie pewna dyskusja na temat podróżowania i odniosłem wrażenie, że wielu osobom nie sprawia to przyjemności. W pewnym sensie to rozumiem, bo jest to męczące psychicznie i organizacyjnie. Natomiast zauważyłem, że trochę szydzono z "mistycznego zachodu" oraz że Polska sama w sobie jest wystarczająco piękna jako miejsce do zwiedzania. Pewnie wywołam oburzenie, ale mam zupełnie inne odczucia.

Uwielbiam architekturę, miasta oraz interesuje się urbanistyką. Za granicą pierwszy raz byłem z 4 lata temu w Wiedniu. Zszokowało mnie to jak tam jest pięknie. Monumentalne budowle, ogromne zabytkowe dzielnice i czystość (w szczególności to jak zadbane są budynki). Od tamtego czasu byłem jeszcze w Pradze, Budapeszcie, Rzymie, Mediolanie, Berlinie, Lubece. Za każdym razem po powrocie do Polski miałem odczucie, że tak naprawdę nie mamy wiele do zaoferowania.

Wiadomo co spotkało Warszawę, Gdańsk czy Wrocław, zatem za punkt odniesienia chciałbym postawić Kraków. Można mówić, że chociażby Budapeszt czy Mediolan są brudne czy zatłoczone. Jeśli jednak spojrzymy na dziedzictwo architektoniczne to nasze powszechnie uznawane za najpiękniejsze w kraju miasto wypada wręcz śmiesznie.

Praga ma zapierające dech w piersiach widoki nad Wełtawą, Budapeszt parlament, Mediolan ma Duomo a Rzym jako całość powala na kolana. Tymczasem my mamy mamusią starówkę pełną niskich kamienic z bardzo skromnym detalem i to tyle. Wisła wypada bardzo nijak. Fakt, rynek jest bardzo duży, ale co z tego skoro Bazylika Mariacka czy Sukiennice zginęły by w tłumie jakby znajdowały się w Pradze. Kazimierz urokliwy, ale stan zabudowy woła o pomstę do nieba. Nawet Mediolan, który nie jest najczystszy wypadał o wiele lepiej.

I o to mi właśnie chodzi. Gdyby Kraków znajdował się w Niemczech to byłby prawdopodobnie drugo- lub trzeciorzędnym miastem nieznanym osobom spoza Niemiec. I jest to według mnie bardzo smutne. W Polsce jedyne obiekty, które mogłyby kogoś powalić na kolana to może zabudowa nad Motławą w Gdańsku, Pałac Kultury (nieironicznie) i Malbork. Ale to też niewiele przy dziedzictwie Czech lub Węgier.

Zdaję sobie sprawę jak wyglądała nasza historia i podziwiam to, że odbudowano Warszawę czy Gdańsk. Natomiast uważam, że pod kątem architektury, estetyki czy po prostu miast jako celów podróży wypadamy naprawdę słabiutko.

Jestem ciekaw czy ktokolwiek tutaj ma podobne odczucia, czy może to ja jestem jakiś dziwny.


r/PolskaNaLuzie • • 13h ago

Na luzie Lubicie rysować ?

Post image
36 Upvotes

Ciekawe czy ktoś pozna kadr 😄


r/PolskaNaLuzie • • 14h ago

Pytanie Organizuję pierwszy własny koncert i trochę się stresuję. Jak ludzie dowiadują się o wydarzeniach w średnich miastach?

17 Upvotes

Siema, w listopadzie organizuję swój pierwszy biletowany, samodzielny koncert w Szczecinie. Robię muzykę elektroniczną, sala na maks. 200 osób.

Po drodze odkryłem, że sam koncert to najmniejszy problem. Trudniej sprawić, żeby ktoś o nim w ogóle usłyszał. Instagram ma zasięgi jak wiatr w kominie, a plakaty w mieście chyba już nikogo nie ruszają.

Więc pytanie do was:

Skąd ostatnio dowiedzieliście się o jakimś koncercie lub imprezie, na którą poszliście?

Co was przekonuje, żeby kupić bilet na kogoś, kogo nie znacie?

Ile jesteście w stanie zapłacić za takie wydarzenie?

Z góry dzięki, każda rada się przyda. Jak ktoś jest ze Szczecina, to tym bardziej 😀


r/PolskaNaLuzie • • 19h ago

Pytanie Problem z przesyłką DHL

Post image
38 Upvotes

20 października fizycznie nadałam w automacie paczkowym DHL paczkę z vinted. Wklepałam ręcznie kod, który uzyskałam z vinted. Otworzyły się drzwiczki, włożyłam paczkę, zamknęłam i potwierdziłam na ekranie, że paczka znajduje się w skrytce, po czym się ulotniłam.

Nie dostałam żadnego powiadomienia o nadaniu paczki w aplikacji. Na początku postanowiłam poczekać dwa dni, bo pewnie system potrzebuje czasu, aby się zaktualizować.

Dzisiaj mija tydzień. Paczka nadal według DHL "nienadana".

Środki kupującej wiszą na vinted. Napisałam w tej sprawie maila do DHL (bo nie mogę porozmawiać z konsultantem telefonicznie 🙃).

Na screenie odpowiedź 😐

Proszę o pomoc, jakie kroki podjąć w takiej sytuacji?

Wysłałam już dwa maile o jasnej treści, że to nie rozwiązuje mojego problemu, bo paczka została umieszczona przeze mnie w automacie i ślad po niej zaginął.


r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Dyskusja nazwa tego boysbandu

Post image
90 Upvotes

r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Ciekawostka Wycofane smaki chipsów Lay’s

Thumbnail
gallery
627 Upvotes

r/PolskaNaLuzie • • 7h ago

Na luzie Co macie w głowie gdy zasypiacie? Nie pytam o sytuację gdy nie możecie zasnąć, ale co myślicie między zamknięciem oczu a zaśnięciem.

Thumbnail
2 Upvotes

r/PolskaNaLuzie • • 17h ago

Na luzie Czego się bardziej nie spodziewacie? Spoiler

Thumbnail gallery
12 Upvotes

Hiszpańskiej Inkwizycji czy Zakonu Ryżokitowców?


r/PolskaNaLuzie • • 17h ago

Dyskusja Klient od dwóch miesięcy przeciąga podpisanie umowy na obsługę IT. Ja przesadzam czy ktoś tu leci w kulki?

10 Upvotes

Cześć,

Potrzebuję spojrzenia z boku, najlepiej od osób prowadzących własną działalność albo zajmujących się obsługą IT firm.

Od końca sierpnia prowadzę rozmowy ze średniej wielkości firmą produkcyjną, która chce uniezależnić swoją infrastrukturę informatyczną od firmy matki. Do tej pory praktycznie wszystko działało na infrastrukturze zewnętrznej, łącznie z ERP-em. Lokalnie kilka switchy, komputery bez domeny, praktycznie brak sensownego backupu i monitoringu.

Firma chce postawić własne środowisko: serwery, wirtualizacja, własny SQL, ERP, backupy, sieć, monitoring, zabezpieczenia, administracja, wsparcie użytkowników, a docelowo również własny MES dla produkcji.

Dotychczasowy informatyk brał około 1500 zł netto miesięcznie, ale z opowieści pracowników wynika, że wsparcie było raczej symboliczne. Zresztą trudno się dziwić, skoro większość infrastruktury nie była na miejscu.

Zgłosili się do mnie sami. Prowadzę działalność IT, zajmuję się infrastrukturą, administracją systemów i tworzeniem oprogramowania od kilku lat i nie jedna firmę obsługuje.

Na początku października otrzymali ode mnie szczegółową ofertę z trzema wariantami współpracy. Wybrali pakiet za pięć z hakiem netto miesięcznie, obejmujący kompleksową obsługę IT.

I tutaj zaczyna się zabawa.

Na kolejnym spotkaniu okazało się, że oferty chyba nikt porządnie nie przeczytał. Byli przekonani, że za tę kwotę dostaną nie tylko pełną administrację infrastruktury, ale również dedykowaną ofertę na MES.

Tak, osobną ofertę na system do zarządzania produkcją. Nie coś dorzuconego gratis do administrowania serwerami.

Wyjaśniłem, że MES to osobny temat i osobna wycena, a nie coś, co automatycznie wchodzi w abonament za IT. Ostatecznie poszedłem na kompromis.

Zaproponowałem 90 godzin na kwartał do elastycznego wykorzystania na IT i rozwój MES-a, do 6 wizyt miesięcznie, monitoring, backupy, administrację, helpdesk, wsparcie ERP itd. Niewykorzystane godziny mogą iść na rozwój MES-a, a po wykorzystaniu puli dodatkowe prace programistyczne po 60 zł netto/h. Wszystko nadal za pięć z hakiem netto miesięcznie.

Moim zdaniem warunki są uczciwe, choć chętnie poznam inne opinie.

Drugi punkt sporny to czas przejęcia infrastruktury.

Zaproponowałem 6 miesięcy pierwszego etapu, obejmującego przejęcie, uruchomienie i stabilizację środowiska. Po tym czasie przegląd faktycznej liczby zgłoszeń, wykorzystanych godzin, backupów, infrastruktury i ustalenie dalszych warunków współpracy.

Klient uważa, że to zdecydowanie za długo, bo przecież mają tylko kilka switchy i komputerów, a serwery można uruchomić w parę dni.

I częściowo się zgadzam. Sam serwer z Proxmoxem, maszyny wirtualne i podstawowe usługi można uruchomić szybko.

Tylko że uruchomienie infrastruktury a jej ustabilizowanie to dwie różne rzeczy.

Backupy muszą przejść testy odtworzeniowe, trzeba zweryfikować retencję, sprawdzić obciążenie infrastruktury podczas rzeczywistej pracy produkcji, uporządkować zabezpieczenia, monitoring, sieć i procedury awaryjne. Do tego obsługa bieżących zgłoszeń i rozwój MES-a z tej samej puli godzin.

Oni z kolei chcieliby, żeby wszystko zamknąć do końca grudnia, a od stycznia przejść na znacznie niższy abonament, bo przecież „infrastruktura już będzie działać”.

Nie rozumieją albo nie chcą przyjąć do wiadomości, że postawienie serwera to nie koniec pracy administratora.

No i kwestia samego podpisania umowy.

Od kilku tygodni słyszę, że bardzo chcą współpracować, że traktują mnie partnersko, że zależy im na długofalowej relacji.

Przygotowałem już projekt infrastruktury, schemat architektury i dobrałem sprzęt. Kupiłem używany serwer(bo jak zobaczyli ceny nowych nawet starszej generacji to zbledli) wymieniłem procesor, dołożyłem SSD, skonfigurowałem macierz i Proxmoxa, przygotowałem środowisko testowe i sampla do klonowania. Serwer jest jeszcze mój, kupiony za pieniądze z mojej działalności, więc w razie czego mogę go sprzedać komuś innemu.

Na ostatnim spotkaniu mieliśmy omówić ostateczne warunki. Ustaliliśmy szczegóły, wysłałem podsumowanie. Mieli odpowiedzieć do piątku.

W piątek zadzwonili z zaproszeniem na spotkanie w celu podpisania umowy. Przyjechałem, ale do podpisania znowu nie doszło. Wysłałem więc poprawiony dokument ze wszystkimi uzgodnionymi zmianami.

W niedzielę dostałem kolejną prośbę — tym razem o zbiorcze zestawienie całych kosztów przedsięwzięcia, nie tylko mojej obsługi, ale również planowanych serwerów, UPS-ów, licencji Windows, SQL, ERP itd.

I znowu cisza. Do dziś nie mam potwierdzenia, że te elementy zostały zamówione.

Rozmowy trwają od końca sierpnia, a mamy praktycznie listopad. Obecnemu informatykowi wypowiedzieli już umowę, więc niedługo zostaną bez obsługi.

Z ich strony pada jeszcze argument, że w przyszłości mogą dać mi dobre referencje. Fajnie, tylko referencjami nie zapłacę faktur ani nie sfinansuję kolejnych projektów.

Żeby było jasne, nie twierdzę, że ktoś próbuje mnie oszukać. Może zwyczajnie nie doszacowali budżetu na własną infrastrukturę. Może moja cena faktycznie jest za wysoka jak na ich oczekiwania. Biorę też pod uwagę, że sam za wcześnie zaangażowałem się w przygotowania bez podpisanej umowy.

Ale powoli zaczynam mieć wrażenie, że każde kolejne spotkanie służy przesunięciu decyzji albo wynegocjowaniu czegoś jeszcze.

I teraz pytanie do Was.

Czy pięć z hakiem netto miesięcznie za taki zakres obsługi IT to rzeczywiście wygórowana kwota? Czy 6 miesięcy na przejęcie i stabilizację praktycznie nowego środowiska to przesada?

I przede wszystkim — co byście zrobili na moim miejscu? Dalej cierpliwie negocjowali, postawili ostateczny termin na podpisanie umowy czy odpuścili temat i skupili się na innych klientach?

Chętnie poczytam opinie również od strony przedsiębiorców, którzy kupują usługi IT, bo może rzeczywiście czegoś nie dostrzegam.


r/PolskaNaLuzie • • 6h ago

Pytanie Co tu mamie kupić na 70 urodziny?

Thumbnail
0 Upvotes

r/PolskaNaLuzie • • 11h ago

Pytanie Jak poukładać życie, mianowicie pracę i mieszkanie?

2 Upvotes

Krótki opis i pytanie:

W dość młodym wieku mieszkam sam z kolegą w wynajmowanym mieszkaniu z którego zamierzamy się wyprowadzić w najbliższy możliwy czas. Jedna z głównych przyczyn, raczej, jest chęć zmiany pracy (spożywczak). Mogę oczywiście pozostać dłużej przy tej pracy, jako środek finansowania o ile bym umiał określić co później z tego zyskam. Na papierku wiem, że chcę w lepsze miejsce się przenieść, ale jak to solidnie zrobić?

Jedno z pytań aktualnie jest:
Jak lepiej zrobić; najpierw się przeprowadzić i później szukać pracy w nowym miejscu czy odwrotnie?

PS. kierunek zawodowy to oddzielny temat XD, ale mniej więcej wiem czym się kierować.


r/PolskaNaLuzie • • 15h ago

Dyskusja Zmęczenie po pracy

5 Upvotes

Siemka, od kilku lat pracuję w zawodzie, mam dyżury medyczne po 12h (łącznie z nockami) i jedyne co znam od samego początku to duże zmęczenie po powrocie do domu.

Nie zrozumcie mnie źle, kocham swoją pracę i chodzę do niej z przyjemnością, tu nie chodzi o jakąś niechęć czy negatywne nastawienie, a bardziej o fizyczne odczucia. Moja praca jest siedząco-chodząco-stojąca. Przez pierwszych parę godzin siedzę w pozycji pochylonej, potem do wieczora dużo dreptam. Już pod koniec dyżuru łapie mnie silny, napięciowy ból głowy, ból pleców, karku, omdlewanie nóg. Wszystko mnie zaczyna irytować, jestem przebodźcowana hałasem maszyn, rozmowami, dzwonkami, telefonami. Jedyne, o czym marzę to powrót do domu i położenie się w łóżku. Gdy już w tym łóżku leżę, to nie mogę zasnąć, mogę się turlać kilka godzin i nie zasnę. Jak już mi się uda, to się wybudzam po kilka razy, śpię 5-6h, rano wstaję niewyspana i od nowa zaczyna się cykl zmęczenia. Gdy mam dzień wolny to śpię do późna, wieczorem znowu mam problem z zaśnięciem i tak w kółko.

Jak radzicie sobie ze zmęczeniem po pracy? Jak sobie pomóc? Wstyd się przyznać, że jestem medykiem i nie potrafię o siebie zadbać...


r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Pytanie Ziomy pomożecie i wytłumaczycie ten wstydliwy zapytajnik?

17 Upvotes

Wstyd ale jak się kupuje i kasuje bilety w autobusie miejskim?

W sensie nwm widze że inni mają papierkowe a inni kupują to przykladajac karte no i powiedzmy że przykladam karte to jak pokażę to kanarowi? w apce?

Serio nie wiem zawsaw wolalem uzywac roweru ale aktualnie mam za duże trasy +od jakiegos 2009 nie mieszkam w mieście xd


r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Coś śmiesznego Jaką zieleń?

Post image
142 Upvotes

r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Coś śmiesznego Tak z ciekawości, co naprawde robią te komendy?

Post image
200 Upvotes

r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Pytanie mata do masażeru na oparcie fotela

1 Upvotes

jak w tytule ;)

żonę regularnie bolą spięte plecy, szukam jakiejś fajnej maty na oparcie fotela - macie coś do polecenia?

ewentualnie jeśli nie mata to co innego?

ważne żeby żona mogła mieć możliwość używać tego też samemu więc pistolet do masażu raczej odpada


r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Na luzie jak schować kierownicę na stojaku

Post image
9 Upvotes

Mam w salonie takiego klamota, który zdecydowanie więcej stoi, niż jest używany. Po złożeniu ma około 85 cm wysokości, 70 cm szerokości i 70 cm głębokości.

Problem w tym, że nie mam go gdzie schować, a na kolejną szafkę też nie ma już miejsca.

Wpadłam więc na pomysł, żeby kupić jakąś dużą donicę, skrzynię albo coś podobnego, co nie waży zbyt dużo i mogłoby służyć jako sztywny pokrowiec. Chodzi mi o to, żeby po prostu nakrywać tym cały sprzęt, kiedy nie jest używany.

Gdyby była to skrzynia, mogłabym ją dodatkowo obić, okleić albo w jakiś sposób estetycznie wykończyć. Jednocześnie zależy mi na tym, żeby taką osłonę można było bez problemu zdjąć i szybko dostać się do sprzętu.

Niestety, mimo poszukiwań nie znalazłam niczego, co spełniałoby te założenia.

Macie może jakiś pomysł, gdzie można kupić coś gotowego? Stolarz to ostateczność.


r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Pytanie Gdzie zobaczyć monitor przed zakupem?

5 Upvotes

Chciałem zainwestować w nowy monitor za większą kasę. Mam parę modeli na oku, ale zanim jakiś zamówię to fajnie byłoby go zobaczyć na żywo.
Odwiedziłem parę elektromarketów, ale tam zazwyczaj są tylko takie po parę stówek.
Czy na Śląsku ktoś zna sklep z większym wyborem? Czy takie miejsce w ogóle istnieje?


r/PolskaNaLuzie • • 2d ago

Na luzie Kupiłem sobie wielki dmuchany zamek

783 Upvotes

Zawsze chciałem mieć taką atrakcję na własność i sobie skakać kiedy mam chęć.

Dzieciństwo miałem dość ciężkie (ojciec alkoholik, przemoc), ale teraz się ustabilizowałem: jestem po 30tce, nieźle zarabiam, mam dom, dwójkę swoich dzieciaków, więc stwierdziłem, że moment jest idealny - skorzysta cała rodzina.

Processing img fuzjqtni9mxh1...

Chciałem powiedzieć, że jest to zakup roku. Nie był tani, bo kupiliśmy specjalny, przeznaczony dla dorosłych (jest odpowiednio wzmocniony i wysoki), ale nic nie wniosło tyle radości i koloru do naszego domu, jak ten dmuchaniec.

Skaczą wszyscy - ja, żona, dzieciaki, goście gdy nas odwiedzają.

Polecam ten styl życia, warto dbać o pozytywne emocje, samopoczucie i wewnętrzne dziecko.


r/PolskaNaLuzie • • 2d ago

Na luzie Wasze sposoby na czkawkę

14 Upvotes

Pierwszy raz od lat dostałam czkawki i przypomniałam sobie rodzinny sposób, który pamiętam z dzieciństwa : brało się na nabranym oddechu do ust łyżeczkę cukru i nie gryząc cukru, trzymając ten oddech, wypijało się szklankę wody tak aby cukier „przetarł” gardło. Bez pochylonej głowy - normalnie na stojąco.

I wiecie co? Zadziałało, mimo że czkawka była mocna.

Zastanawiam się czy ktokolwiek też zna ten sposób. Jakie wy pamiętacie sposoby „od babci”? Co się robi współcześnie? Czy może każdy sposób to placebo, i kwestia tego w co się wierzy?

I czy komukolwiek pomogło bycie przestraszonym? (Inny członek rodziny wierzył w metodę straszenia, więc ukrywałam przed nim że mam czkawkę jak tylko się dało 😂)

Zapraszam do dyskusji i wymiany metod! 🤗

Btw. Przydała by się emotka na czkawkę xD


r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Pytanie Dhl obsługa klikenta

5 Upvotes

Ja wiem, czasy są jakie są, ale jak ja mam się dodzwonić do dhla? Wydaje mi się, że infolinia dla klientów w ogóle nie ma ścieżki, która by mnie odesłała do człowieka na sluchawce


r/PolskaNaLuzie • • 2d ago

Na luzie Wycofane smaki chipsów Chrunchips

Thumbnail
gallery
80 Upvotes

Poprawiłem parę błędów.


r/PolskaNaLuzie • • 2d ago

Na luzie Latarką po oknach

49 Upvotes

Jest weekend. Sobota. Siedzę sobie w domu. Czas spędzam w najlepszy możliwy sposób, tzn. scrolluję i oglądam sobie po tysiąc razy części do komputera. Mija godzina za godziną. Jest już późno w nocy. Znajduję się w środkowej części mieszkania. Światło zgaszone. Z zewnątrz może być widoczna jedynie lekka poświata.

Nagle przeleciało jakieś światło. Nie zwróciłem uwagi, bo często tak się zdarza, że przejeżdża samochód i reflektory potrafią rzucić taką oto strugą po mieszkaniu. Patrzę dalej w monitor, ale po chwili obróciłem głowę przez prawe ramię... i ten snop światła wali mi przez moment prosto w oczy, potem znów ucieka. Lekko mnie zmroziło. W tym samym czasie wstałem, podszedłem bliżej okien, ale tak, żeby nie pokazywać się zbytnio w oknach. Ktoś świecił latarką również po innych oknach bloku. Potem zaczął machać nią we wszystkie strony i się oddalił.

To była mocna latarka. Miała światło niczym szperacz. Ten ktoś regulował poziom koncentracji strugi światła. Znajdował się w odległości 150 m (zmierzyłem na mapie).

Nie wiem co o tym myśleć. Włamywacze? Ktoś dla zabawy czy żartów? O trzeciej w nocy?

To było od strony balkonów, ale mieszkam zbyt wysoko by obiektem zainteresowań był balkon. Okolica spokojna. Mieszkańcy zwyczajni.


r/PolskaNaLuzie • • 1d ago

Pytanie Gdzie w Polsce kupić dobre orzeszki ziemne (arachidowe)?

2 Upvotes

Byłem ostatnio na urlopie w Gruzji i jadłem tam dużo orzeszków ziemnych - zwykłych z supermarketów, bardzo różnych marek i wszystkie były przepyszne. Były znacznie większe, świeższe, chrupiące i bardziej aromatyczne niż jakiekolwiek orzeszki ziemne udało mi się kupić w Polsce. Kraj pochodzenia tych w Gruzji to były Chiny. Te w Polsce są znacznie mniejsze, „mączyste”, lekko gumowe, i znacznie mniej świeże. Kto wie gdzie mogę kupić pyszne orzeszki ziemne? Może być stacjonarnie, może być allegro.

EDIT: I w tych w Gruzji 80% orzeszków była w całości a w Polsce większość jest w połówkach.


r/PolskaNaLuzie • • 2d ago

Na luzie Aha czyli już nawet MicroSlop się zgadza że OneDrive jest do niczego

Post image
116 Upvotes

Brawo marketing, teraz dostaniecie premię do posady sprzątaczy